O czym pamiętać urządzając własną pracownię architektoniczną?

Jeśli jesteś czynnym zawodowo architektem wiesz pewnie, że pracownia nie jest tylko dla Ciebie – nie pełni wyłącznie funkcji użytkowych, ale też wizerunkowe. Będą odwiedzać Cię w niej klienci i wspólnicy. Zatroszcz się o jej wystrój nie tylko pod kątem własnych potrzeb i użytkowości, ale też ze względów czysto wizerunkowych.

Daj się poznać

Każdy przedsiębiorca wie, jak dobrze działa na klientów „uchylenie kurtyny” naszej pracy. Dzięki zaproszeniu ich „na backstage” wzbudzamy większe zaufanie (bardziej lubimy to, co znamy) oraz dajemy pierwszą próbkę naszej estetyki i wyczucia smaku. Ciekawe wnętrze samej pracowni dobrze odbije się na wizerunku firmy w oczach odwiedzających Cię ludzi i stanowić może przedsionek do tego, w jaki sposób będą zapatrywać się na Twoją techniczną wersję ich wizji. To, w jaki sposób interpretujesz przestrzeń może być zalążkiem udanej współpracy, lub jej braku.

Przyjrzyj się swojemu gabinetowi – co o Tobie mówi?

Jeśli kontaktujesz się ze swoimi klientami wyłącznie przez Internet bądź telefonicznie, problem Cię nie dotyczy… pozornie, co rozwinę później. Jeśli jednak przyjmujesz ich u siebie, musisz pamiętać, że wnętrza, w których pracujesz są już na swój sposób pierwszą, trójwymiarową wizualizacją Twojego stylu i gustu. Wyposaż je w atrybuty dokumentujące Twoje doświadczenie i sukcesy – przykładowymi projektami technicznymi możesz ozdobić ściany, próbkami kolorów dodać im charakteru, a narzędziami rozmieszczonymi w pracowni uprofesjonalnić biuro – rozłożone cyrkle i linijki dodadzą mu fajnego charakteru. 😉

Sam dla siebie urządzasz!

Częstym błędem uskutecznianym przez architektów i generalnie wszystkich freelancerów jest niedbałość o swoje otoczenie. Bo w końcu pracuję z domu, więc mogę mieć tu bajzel, pracować w dresach, koncepcje konstrukcyjne notować na papierze śniadaniowym, a projekty trzymać w krzywych rulonach rzucone gdzieś w kącie. Możesz, ale nie powinieneś.

Wystrój naszego miejsca pracy, bez względu na to, czy prowadzisz popularne biuro projektowe w centrum Warszawy, czy pracujesz z wynajmowanej kawalerki pod Poznaniem – zawsze powinien motywować Cię do pracy, koncentrować na sukcesach i wpływać na Twoje podejście do klienta. Bo to wbrew pozorom ma znaczenie – z głosu przez telefon da się wyczytać, czy rozmawiasz z kimś zorganizowanym, czy rozleniwionym, przeżuwającym właśnie piątą gumę celem rzucenia nią w odpadającą od ściany tablicę do rzutek. 😉 Twoje otoczenie wpływa na Ciebie i z czasem przejmujesz estetykę, którą się otaczasz. Otaczaj się godnie i na miarę swojego pomysłu na siebie. Niech moc Wielkiego Architekta Patrona Udanych Projektów będzie z Tobą. 😉