Jak zachęcić do zakupu Twojego mieszkania – cz.3. „Podejdź do tego po ludzku!”

Sporo w tym cyklu piszemy o znaczeniu drobnych trików w postrzeganiu wnętrz. Wbrew pozorom, techniczna i zdawałoby się, niemalże wyliczeniowa architektura nie ma wiele wspólnego z psychologią. A jednak – każdy architekt wie, że dobre aranżacje i projekty przemawiają do nabywców w oparciu o ich preferencje wynikające z czysto psychologicznych mechanizmów potrzeb bezpieczeństwa, czucia się dobrze, czy obcowania z pięknem. W pracowniach projektowych coraz częściej goszczą opracowania związane z psychologicznym wpływem wnętrz na naszą percepcję.

Świeże kwiaty w wazonie

W pierwszej części pisałam o wpływie na odbiorcach dziecięcych rysunków, zapachu kawy i opowiadałam o projektach technicznych i szkicach rozrzuconych w pracowni znajomego architekta. Podobnie rzecz ma się z kwiatami. Jednym ze sposobów na wzbudzenie w nabywcy przyjemnych odczuć jest rozstawienie w mieszkaniu wazonów ze świeżymi kwiatami. Dlaczego?

Po pierwsze – ten symbol mocno działa na kobiety, a to one często mają więcej do powiedzenia, jeśli chodzi o wybór mieszkania, czy aranżację jego wnętrz. Po drugie – kwiaty rozsiewają miły zapach i kojarzą się nam z wiosną, dobrym samopoczuciem i…dobrym statutem. Doskonale sprawdzą się na stole w jadalni oraz kiedy „przywitają” gości już w przedpokoju.

Przeproś psa

Odwiedzający Cię miły gość, a już szczególnie potencjalny nabywca musi czuć się u Ciebie dobrze i bezpiecznie. Daruj mu zatem przygody związane ze strachem o własne życie czy zdrowie i na czas wizyty przeproś swojego czworonożnego kompana. Jak to mawiał mój wykładowca od wizualizacji komputerowych: „Nowoczesne projekty architektoniczne uwzględniają maksymalne wykorzystanie dostępnej przestrzeni”, ja dodaję teraz – „Znajdź
w niej miejsce dla swojego pupila!” 😉 Pies rzucający się na gości, choćby w celach radosnego przywitania, może mocno przestraszyć i gościom trudno może być potem skojarzyć sobie Twoją posesję z miłym i spokojnym miejscem.

Ubiegnij pytania o wady

To niemal pewne, że potencjalni nabywcy, chcąc zebrać argumenty potrzebne do negocjacji cen lokalu, zaczną wyszukiwać w nim wad – czy to aranżacyjnych, czy konstrukcyjnych. Uprzedź ich wątpliwości! Schody są za wysokie? W budynku brak windy? Okna okazały się być mniejsze, niż te prezentowane w projekcie? Projektant pominął praktyczność otwierania drzwi do szafy wnękowej? Uprzedzenie klienta we wskazaniu przez niego wad zabudowy lub projektu wzbudzi w nim większe zaufanie do Ciebie, jako sprzedającego, a same niedoskonałości wydadzą mu się nie tak znaczące, niż gdyby miał wytknąć Ci je sam. Bądź przy tym naprawdę szczery i uczciwy – choć nie przesadzaj z wylewnością. Krótko otwórz i zamknij temat. Klienci nie będą mieli się do czego przyczepić, a Ty zyskasz pewność, że nie zadzwonią do Ciebie tydzień po zakupie z zarzutem, że czują się oszukani, bo tak perfekcyjnie skonstruowany system szaf wnękowych zacina się przy otwieraniu. 😉

Okaż czułość

Ludzie z otoczenia przejmują naszą energię i oceniają nas po tym, jak się przy nas czują – nawet jeśli mowa o zwykłym oglądaniu mieszkania, czy prezentacji projektu i bez względu na to, czy znajdujemy się w budynku – ruinie, kompleksie najnowocześniejszych zabudowań, czy w najnowocześniejszym biurze projektowym w całej Polsce. Zwróć uwagę na to, jak zwracasz się do osób w swoim otoczeniu – do żony, dzieci, wspólnika, czy gości. Po tym rozmówcy określą, czy jesteś osobą, której warto zaufać i z którą warto robić interesy. Ciepło zwracaj się do dzieci i przedstaw im osoby oglądające mieszkanie. Nie ma nic zdrożnego w tym, że żegnając, bądź witając gości delikatnie obejmiesz żonę – wręcz przeciwnie! Jeśli prezentujesz mieszkanie lub dom na miejscu z pewnością usłyszysz pytanie o sąsiedztwo – mów prawdę, ale nie szczędź sąsiadom komplementów. Każdy z nas chce żyć, przebywać i pracować w sympatycznej atmosferze, a nawet najlepsze rozwiązania architektoniczne czy konstrukcyjne nie zatrą wrażenia miłości, lub jej braku, u mieszkańców, czy profesjonalizmu u sprzedawcy, czy projektanta. Powodzenia! ☺