Czym jest i jak wcielić w życie Zasadę „PUS”?

Czy masz poczucie, że pokoje w Twojej posesji sprawiają wrażenie zagraconych? Odziedziczyłeś lokal po babci, która miała swój alternatywny projektowy gust i styl?
Coś podpowiada Ci, że przedmiotów jest jednak za dużo, mimo, że pozornie w mieszkaniu panuje porządek? Sugeruję tutaj zastosowanie „Zasady PUS”.

P jak Piękno

Podstawową kategorią segregacji przedmiotów jest nasze subiektywne wyczucie piękna. Jeśli przedmiot, który rozpatrujemy ma w sobie coś urzekającego, dajemy mu z reguły taryfę ulgową i to, na ile jest sentymentalny lub użyteczny staje się już sprawą drugorzędną. Z projektowego punktu widzenia dobrze byłoby, gdybyś wiązał piękno przedmiotu z koncepcją na aranżację wnętrza, jakością jego wykonania i tym jak często chcesz, aby znalazł się w zasięgu Twojego wzroku. Odpuść sobie przedmioty wątpliwe estetycznie – ich wkomponowanie w przestrzeń może być kłopotliwe, zapewne będzie odbywało się „na siłę” i może popsuć całość wizualnej percepcji pomieszczenia przez odwiedzające je osoby. Jeśli masz wątpliwości, czy dany przedmiot jest po prostu piękny, czy tylko estetyczny, przeanalizuj go pod kątem dwóch pozostałych kategorii.

U jak Użyteczność

Przedmioty, które wzbogacają wystrój naszego domu mają nie tylko przypominać nam o przeżytych wydarzeniach, ale przede wszystkim sprawdzać się na co dzień. Kategoria użyteczności jest tą, która podczas sprzątania domu metodą SUP zbiera największe żniwo. Przyznaj uczciwie – czy dziesięcioletni, wątpliwy estetycznie stojak na talerz, którzy został już dawno stłuczony, a który trzymasz „bo może kiedyś się przyda” faktycznie był przez Ciebie choć raz od tamtego czasu wykorzystany? Czy uroczy termometr stylizowany na porcelanową muszelkę i wiszący na ścianie od kiedy pamiętasz jeszcze działa? Czy da się naprawić zegar, który już od kilku miesięcy pełni funkcję zbieracza kurzu? Czy chociaż jeden z piętnastu jednakowych półmisków stojących za szklaną szybą był przez Ciebie wykorzystany choć raz w ciągu zeszłego roku?

S jak Sentyment

Przejrzyj rzeczy na swoich półkach pod kątem tego, czy są one sentymentalne. Umówmy się, co innego rodzinne ordery za bohaterską postawę podczas wojny, a co innego dziadkowe pamiątki z jednodniowego wyjazdu do domków letniskowych w Ciechocinku sprzed 40 lat, które są może pamiątką rodzinną, ale czy nie byłoby dla nich lepiej, gdyby do czasu przywoływania wspomnień przeleżały w zabezpieczonym kartoniku na strychu, zamiast zbierać kurz i narażać je na urazy wywołane ewentualnymi uszkodzeniami przez zabawę dzieci / zalania / upadki? Przedmioty sentymentalne to często zwyczajne zbieracze kurzu i ich obecność odradzają zarówno projektanci wnętrz, architekci przestrzeni jak i doradcy aranżacyjni pomieszczeń. Największe sentymentalno – przedmiotowe grzechy to szczególnie suszone, wątpliwe estetycznie bukiety, które zdobią salonowe wazony od kilkunastu lat (specjaliści od feng shui wychodzą z założenia, że psują one energię w mieszkaniu), rzeczy, które nigdy nas nie urzekały, z którymi nie czujemy się związani, ale „od zawsze tam stały” i pamiątki, które nie wiążą się z żadnym szczególnym dla nas wspomnieniem. Nieco bardziej wyrozumiałym warto być przy wplataniu w swoją życiową przestrzeń ważnych dla siebie zdjęć, przedmiotów zabytkowych (nie każde stare krzesło jest antykiem!) czy architektonicznych rozwiązań stylistycznych tworzących z naszym pomysłem na naszą posesję spójną całość. Jeśli nie chcesz pozbywać się przedmiotów sentymentalnych, zabezpiecz je odpowiednio i znajdź im bezpieczne miejsce na strychu, czy w przydomowej piwnicy, powierz je pod opiekę starszym rodu, lub wyznacz konkretne miejsce na gablotkę tylko z takimi przedmiotami.

W tej kwestii psychologia architektury opowiada się za intuicyjną klasyką estetyki wnętrz, potwierdzi to zresztą każdy projektant – pozbądź się wszystkiego, co nie stanowi faktycznej ozdoby, nie wiąże się z żadnym szczególnym wspomnieniem, ani nie jest użyteczne! Jeśli wolałbyś nie wyrzucać tych przedmiotów posłuż się aukcjami – możesz skorzystać z tej formy charytatywnie (środki za nie zostaną przekazane fundacjom, lub domom opieki reprezentującym bliskie Ci cele społeczne), lub czysto biznesowo – po sprzedaży piętnastu starych półmisków, które nigdy Ci się nie podobały, za zarobione w ten sposób pieniądze kupisz jeden, nowy i w Twoim stylu. Wiele elementów wystroju wnętrz i ich praktycznego zagospodarowania znajdziesz w sklepach meblarskich i projektowych. Jeśli nie przepadasz za taką formą, jaką jest sprzedaż – znajdź kogoś, komu możesz je zwyczajnie oddać. Może niedaleko mieszka osoba, dla której naprawienie zepsutego zegara byłoby prawdziwą gratką, albo której wspomniane wcześniej talerze przydałyby Ci się bardziej, niż Tobie? Pozbądź się też sentymentów, jeśli widzisz, że któryś przedmiot należy po prostu wyrzucić. Wszechświat nie znosi pustki, każdy porządek może mieć dla nas funkcję terapeutyczną (prima architectura! ) Bądź dzielny i żadnych wymówek! Powodzenia. 😉