Wrzućmy na luz – czyli o pracy dezajnerów, w czterdziestu mądrościach ludowych

Tak, wiem. Obliczenia, wyliczenia, szkice, projekty, wyceny i wzorniki kolorów.

ASAP, deadlajn, na wczoraj, a najlepiej tak mieć dwanaście rąk i każdą robić inny projekt.

Ale droga desajnersko – projektowa braci! Odłóżmy to wszystko. Dziś piątek, narzędzia w kąt! Dziś będzie śmieszno – straszno, a więc o naszej pracy w przysłowiach
i powiedzeniach. Enjoy. ☺


1. Korekty rosną w miarę zrzędzenia.

2. Bez pracy nie ma dopalaczy. („Panie Jarku, to ja zapłacę panu, jak mi zapłacą…”)

3. Architektowi zawsze wiatr w projekt.
(Szczególnie na prezentacji w terenie, znamy to? ;/ )

4. Być kulą u ręki.

5. Być pracowitym jak student architektury na stażu u starosty.

6. Środki uświęcają cel. 😀

7. Cisza jakby wrakiem został.

8. Co cię nie zabije, to ci zleci poprawki poprawek.

9. Co dwie głowy, to więcej nazrzędzą.

10. Co biuro projektowe, to obyczaj.

11. Co jest w szkicu, nie zamażą.

12. Co się odwlecze to boss panikuje.

13. Co z oczu, to z serca. Co z serca, to na projekt. Co na projekcie, to do korekty.

14. Co za dużo to zlecenie zza granicy.

15. Czego student nie zaliczy, tego inżynier do CV nie wpisze.

16. Czuć się jak architekt pracujący na ArCADii-ARCHITEKTURA.

17. Czym chata bogata tym więcej dedlajnów.

18. Darowanemu planowi w zęby się nie zagląda.

19. Dla chcącego nic niemożliwego. Nawet, ku*wa, trójkątne ściany.

20. Drzeć z kimś dywagacje o tym, czy fizyka na to pozwoli.

21. Praktykanci i stażyści głosu nie mają i niech się nie rzucają.

22. Gdy team-leadera nie ma, architekci odsypiają.

23. Gdy się architekt spieszy, to się diabeł cieszy.

24. Gdzie projektantów sześć, tam pięć zabójstw w afekcie.

25. Klient w dom – pieniądze som.

26. Jaka wycena taka ocena.

27. Jak cię widzą, tak cię szkicują.

28. Jak projekt w masło.
29. Jak klient architektowi, tak architekt na zleceniu.

30. Jak pracownia robi, to nie szczeka, bo jej z miski ucieka.

31. Jak się nie ma co się lubi, to się robi plany zagospodarowania przestrzennego dla miasta.

32. Jak trwoga, to do fundatora inwestycji.

33. Jedno zleconko kariery nie czyni.

34. Kląć jak przed końcowym projektem.

35. Mieszkanko nie posesja, dom nie osiedle.

36. Myślał architekt o niedzieli, a w sobotę zlecili dedlajn do poniedziałku.

37. Komu w drogę, temu nie trzeba nic projektować.

38. Kto rano wstaje, temu projekt się we znaki daje.

39. Kto się czubi, ten się pół roku buja z planem zabudowy.

40. Bierz zlecenie póki budynek nie stoi.

Które powiedzenie trafia dziś do Was najbardziej? 🙂